Rozmaryn lekarski

Charakterystyka i pochodzenie: Jest to wiecznie zielona krzewinka, osiągająca wysokość 20-80 cm. Rośnie dziko w całym rejonie Morza Śródziemnego razem z lawendą, jałowcem, szałwią, tymiankiem i melisą. Starożytni Grecy cenili rozmaryn jako roślinę ofiarną; do Europy sprowadzili go mnisi.

Nazwa łacińska: Rosmarinus officinalis L.

Opis: Rozmaryn ma równowąskie, skórzaste liście, na krawędziach podwinięte, od spodu biało lub szaro omszone. W pachwinach liści osadzone są jasnoniebieskie lub fioletowe kwiaty. Kwitnie od czerwca do sierpnia.

Uprawa: Rośnie dobrze w ogródkach i na balkonach. Zbiera się liście (Folium rosmarini) od czerwca do sierpnia i suszy w cieniu w temperaturze do 35 °C. Największymi dostawcami są dziś Jugosławia, Francja, Włochy, Hiszpania i Grecja.

Zawartość: Liście zawierają do 2 % olejku lotnego (główne składniki to cyneol, borneol, limonen, pinen), garbniki, żywice, gorycze i inne.

Działanie: Rozmaryn lekarski działa rozkurczowo, wzmaga apetyt, pobudza trawienie, ale w większych dawkach jest szkodliwy dla zdrowia. W lecznictwie ludowym stosowany jest do kąpieli leczniczych i nacierań. Ma korzystny wpływ na układ nerwowy, łagodzi stany napięcia i ogólnego wyczerpania.

Zastosowanie: Rozmaryn ma wyraźny słodkawy, kamforowy zapach przypominający zapach sosny i bardzo aromatyczny, lekko piekący smak. W farmacji sporządza się z niego ekstrakty, herbatki lecznicze, nalewki, maście, plastry i pozyskuje olejek lotny (Oleum rosmarini). Olejek rozmarynowy ma zastosowanie również w przemyśle kosmetycznym. Mielone liście używane są (z umiarem) jako przyprawa do zup jarzynowych, sałatek, farszów mięsnych, pieczonego drobiu, grzybów, ryb gotowanych, białej i czerwonej kapusty oraz do marynat. Nadają przyjemny smak twarogom, ziemniakom i drobiowi. Również mięso jagnięce, gulasz wołowy, baranina i zupa pomidorowa dzięki rozmarynowi nabiera specyficznego smaku. Gałązka rozmarynu wrzucona na rozżarzony węgiel aromatyzuje mięso pieczone na rożnie lub ruszcie

Tagi powiązane z artykułem: ,

Skomentuj